Teleskop na początek

Sprawa zakupu takiego teleskopu mogłaby być prosta. Wybieramy z oferty sklepu jeden z mniejszych i tańszych teleskopów i cieszymy się, że jesteśmy miłośnikami astronomii. Nic bardziej błędnego, choć teoretycznie tak jest. Nasze możliwości nie są większe niż obserwacje, których moglibyśmy dokonywać za pomocą lornetki.

Największym problemem jest na ogół mała apertura (średnica) naszego teleskopu czy kiepskiej jakości montaż. Nie wspominajmy o jeszcze „lepszych” okularach, za pomocą których wraz z wybranym teleskopem nie zobaczymy dużo na niebie. Za cenę średniej jakości prawdziwego okularu nie kupimy całego teleskopu z kilkoma okularami i montażem. Jest to przecież nie możliwe.
Oczywiście Księżyc będzie się na pewno ładnie prezentować, jeśli nigdy go nie widzieliśmy wcześniej w dużo większym teleskopie. Na pewno też dostrzeżemy Jowisza z księżycami, a nawet Saturna z być może pierścieniami, a na liście znajdą się też zapewne Plejady (M45), Żłobek (M44) a nawet gromada kulista M13 w Herkulesie plus kilka innych tzw. „eMek”
Dla wielu będzie to już coś i teleskopy takie spełnią swoje zadanie. Pamiętajmy jednak, że apetyt rośnie w miarę jedzenia i po zaobserwowaniu kilku, kilkunastu obiektów czas przyjdzie na coraz słabsze obiekty, których nasz teleskop nie będzie już w stanie zaobserwować.

Co wtedy? Zmiana na większy model?
A może tak od razu kupić należałoby teleskop trochę droższy, ale za to z dużo większymi możliwościami?
Już za cenę do 600 zł, możemy się stać właścicielami nowego dość dużego teleskopu zwierciadlanego o średnicy 130 mm, który to zbierze 238 razy więcej światła niż ludzkie oko i ponad 3,3 razy więcej światła niż na przykład 60 mm refraktor (teleskop soczewkowy).

Teleskop taki np. Sky-Watcher SK1309EQ2 – http://deltaoptical.pl/blizej_nieba/teleskop-sky-watcher-synta-sk1309eq2,d697.html, to reflektor (teleskop zwierciadlany) o średnicy 130 mm, ogniskowej 900 mm i światłosile f/6,9. Zakładając, że gołym okiem na niebie jesteśmy w stanie zauważyć obiekty o jasności do 6 mag. (wielkości gwiazdowej), teleskopem tym zaobserwujemy obiekty do +12,2 mag., czyli nawet 250 razy słabsze niż najsłabsze widoczne gołym (nieuzbrojonym) okiem. Dysponując takimi możliwościami, teoretycznie w zasięgu znajdą się teoretycznie wszystkie obiekty najbardziej znanego katalogu Messiera oraz w sporej części z katalogu NGC.

To właśnie ten teleskop powinien być początkowym modelem, nad którym warto się dobrze zastanowić. Dobra cena oraz duże możliwości, klasyfikują ten teleskop na jednym z wyższych miejsc uwzględniających stosunek możliwości do ceny. W skład teleskopu wchodzi oczywiście montaż (paralaktyczny) oraz statyw. W wyposażeniu otrzymujemy dwa trzysoczewkowe okulary typu Kellner o własnym polu widzenia 40°, szukacz tzw. „StarPointer” oraz soczewkę Barlowa x2. Dwa okulary z zestawu umożliwiają uzyskiwanie powiększeń 36 razy przy polu widzenia 1,1° oraz 90 razy przy polu widzenia 0,45°.

Z tego miejsca możemy iść w dwóch kierunkach nieco lepszy (droższy) i nieco gorszy (tańszy).

Jeśli chcemy trochę lepszy model wybierzmy inną wersje teleskopu oznaczoną symbolem BKP13065EQ2 – http://deltaoptical.pl/teleskop-sky-watcher-synta-bkp13065eq2,d698.html, która w zasadzie stanowi kopię poprzednika o identycznej aperturze, umieszczonego również na montażu paralaktycznym EQ2. Różnicą tutaj będzie krótsza 650 mm ogniskową, światłosiła wynosząca f/5, kształt zwierciadła (parabola) i brak w zestawie soczewki Barlowa. Dwa okulary z zestawu umożliwiają uzyskiwanie powiększeń 26 razy przy polu widzenia 1,5° oraz 65 razy przy polu widzenia 0,6°.

Teleskop ten jest łatwiejszy (krótsza tuba) w transporcie i oferuje większe pola widzenia niż wersja 900 mm. Ma to jednak wpływ na uzyskiwane powiększenia, które w modelu 650 mm są mniejsze.

Jeśli oba teleskopy uznamy za zbyt duże, pamiętajmy aby wybierając aperturę nie schodzić poniżej 114 mm w przypadku teleskopów zwierciadlanych (reflektorów) i 80 mm w przypadku teleskopów soczewkowych (refraktorów).

Z modeli zwierciadlanych jedną z prostszych alternatyw będzie teleskop Sky-Watcher SK1149EQ2 – http://deltaoptical.pl/teleskop-sky-watcher-synta-sk1149eq2,d695.html, który stanowi pomniejszoną kopię pierwsze opisywanego teleskopu SK1309EQ2.

Jedynymi dwoma różnymi elementami, które różnią te teleskopy jest wielkość zwierciadła, która w tym przypadku jest 27% mniejsza oraz inny zastosowany szukacz (optyczny 5×24). Teleskopem tym za pomocą standardowych okularów uzyskamy te same powiększenia i takie same pola widzenia jak w modelu SK1309EQ2. Ze względu jednak na mniejsze zwierciadło nieznacznie spada również zdolność rozdzielcza.

Jak wiemy (lub nie) teleskopy zwierciadlane odwracają nam obraz, przez co stają się mało użyteczne w obserwacjach naziemnych. Aby odwrócić obraz w teleskopie zwierciadlanym musimy użyć tzw. soczewek prostujących lub okularu prostującego obraz. Rozwiązanie w obu przypadkach nie jest komfortowe i na ogół obarczone dużymi wadami optycznymi. Soczewka prostująca dodatkowo działa jak Barlow i powiększa nam obraz o 1,5 razy.

Aby bez widocznych strat obraz w teleskopie był poprawnie zorientowany musimy zwrócić uwagę na refraktory, czyli teleskopy soczewkowe, które powinny być doposażone w pryzmatyczną nasadkę kątową. W rzeczywistości refraktory również odwracają obraz, jednakże tylko w tej konstrukcji (plus inne nie opisywane tutaj Maksutowy i Schmidty-Cassegrainy) umożliwiają zastosowanie nasadki kątowej. W teleskopach Newtona nasadek kątowych nie stosujemy, ze względu na wydłużenie toru optycznego i nie możliwość zogniskowania obrazu w odpowiednim miejscu.

W przypadku wyboru refraktora jako swojego docelowego teleskopu oferta tego typu teleskopów jest dość duża i nie jest widoczny wyjątkowy lider tej kategorii. Po pierwsze musimy zastanowić się nad montażem, który może być zarówno azymutalny jak i paralaktyczny. Jeśli będzie to ten pierwszy warto zwrócić uwagę na model SK909AZ3 – http://deltaoptical.pl/blizej_nieba/teleskop-sky-watcher-synta-sk909az3,d815.html,

czyli refraktor o średnicy 90 mm i ogniskowej 900 mm. Refraktor taki zbiera około 162 razy więcej światła niż ludzkie oko, czyli nawet 45% mniej światła niż pierwszy nasz opisywany teleskop. Pamiętajmy, że refraktory mimo, że dają lepszej jakości obrazy, nigdy nie oferują w swojej klasie cenowej takich możliwości jak teleskopy Newtona. Zawsze droższe było i będzie wykonanie dwuelementowego obiektywu i wyszlifowanie zwierciadła.

Dość ciekawym sposobem na zakup teleskopu na bardzo dobrym montażu EQ3-2 jest zwrócenie uwagi na model BK909EQ3-2 – http://deltaoptical.pl/teleskop-sky-watcher-sk909eq3,d1403.html. Teleskop ten w zestawie z montażem, szukaczem 6×30, nasadką kątową 90° 1,25”, dwoma okularami 1,25” i achromatyczną soczewką Barlowa kosztuje mniej niż sam montaż EQ3-2 na który się opiera. Niesamowite ale jednak prawdziwe.

W obydwóch modelach refraktorów BK909… za pomocą standardowych okularów uzyskamy takie same powiększenia i pola widzenia. Z 25 mm okularem, powiększenie 36 razy przy polu widzenia 1,1° oraz 90 razy przy polu widzenia 0,45°.

Ceny wszystkich opisanych powyżej teleskopów zawierają się w przedziale od 500 do 800 zł., a wybór każdego z nich powinien zostać dokładnie przemyślany pod kątem swoich potrzeb i upodobań. Do każdego z nich w przyszłości będziemy w stanie zastosować dowolny okular 1,25” zawierający się w sensowym przedziale ogniskowych od 3,5 do 32 mm.

Pamiętajmy, że ekstremalnie duże powiększenia stosujemy z głową, pamiętając o zasadzie, że jego największa wartość to dwukrotność średnicy wyrażona w milimetrach. Zasada ta dotyczy bardzo dobrych warunków obserwacyjnych tzw. ciemnego nieba i stabilnej atmosfery, a jedynym jej odstępstwem jest… Księżyc.

Warto więc w przyszłości pomyśleć o nieco krótszym okularze w granicach 4–6 mm.

Tak na prawdę większość obserwacji przeprowadza się z małymi powiększeniami, które umożliwią obserwacje obiektu w całości, a nie jego części. Średnia wielkość obiektu z katalogu Messiera to 25’ kątowe, co odpowiada prawie wielkości kątowej Księżyca. Oczywiście wielkości obiektów są różne i w przypadku katalogu Messiera zawierają się w przedziale od 1 do 100 minut kątowych, a w przypadku galaktyki M31 w Andromedzie nawet do ponad 180 minut czyli ponad 3° kątowych. Tutaj jednak ze względu na małą jasność brzegów galaktyki w większości teleskopów nie jest ona widoczna w takim rozmiarze, a swój ogrom prezentuje dopiero na fotografiach.

 Marek Substyk

Dodaj komentarz

Pola oznaczone (*) są wymagane Twoje dane będziemy przetwarzać zgodnie z naszą Polityką prywatności.